Przejdź do treści

Firma

Kalkulatory dla firmy — ceny, marża i opłacalność

Cena, marża i zwrot z inwestycji decydują o tym, czy sprzedaż w ogóle się opłaca. Zebrane tutaj kalkulatory odpowiadają na pytania zadawane przy ustalaniu cennika i przy ocenie kampanii — bez zakładania konta i bez podawania danych firmy. Podatki, składki, leasing i koszt zatrudnienia mają własne grupy; niżej jest rozpiska, co gdzie leży. Wpisane kwoty zostają w przeglądarce, więc można tu policzyć rzeczy, których nie chce się wysyłać na cudzy serwer.

Cena, koszt i to, co zostaje pomiędzy

Każde z tych narzędzi odpowiada na jedno pytanie zadane inaczej: czy to się opłaca. Zmienia się tylko to, co wstawiamy po obu stronach. Przy cenniku porównujemy koszt z ceną, przy kampanii wydatek z przychodem, przy finansowaniu kwotę dziś z sumą rat jutro. Wspólny mianownik to zawsze koszt, przychód i czas.

Drugie podobieństwo: wynik jest tak dobry, jak koszt, który do niego wpisałeś. Większość zaskoczeń w rachunku opłacalności nie bierze się z błędnego wzoru, tylko z kosztu, którego nikt nie policzył — prowizji, zwrotów, wysyłki, godzin własnej pracy. Dlatego warto liczyć dwa razy: raz optymistycznie, raz z kosztami, o których wolałoby się zapomnieć.

Trzecie: wszystkie te liczby mają sens wyłącznie na kwotach netto. VAT przechodzi przez firmę i nie jest ani przychodem, ani kosztem, więc wrzucony do rachunku marży zawyża go o kilkanaście procent.

Liczby, które mylą właścicieli firm

Pierwszy i najdroższy to mylenie marży z narzutem. Marża liczy się od ceny sprzedaży, narzut od kosztu zakupu. Narzut 50% daje marżę około 33%, a nie 50%. Sprzedawca, który myśli, że ma pół ceny na czysto, planuje budżet z liczbą wyższą o połowę, niż jest w rzeczywistości.

Drugi to próg rentowności liczony bez kosztów stałych. Jeśli w rachunku są tylko koszty jednostkowe, wychodzi, że zarabiasz od pierwszej sztuki. Czynsz, abonamenty i wynagrodzenia trzeba najpierw pokryć, i dopiero to, co zostanie ponad nie, jest zyskiem.

Trzeci to ocenianie kampanii samym zwrotem z wydatku. ROAS na poziomie 3 wygląda dobrze, ale przy marży 20% oznacza stratę — z każdej złotówki przychodu na pokrycie reklamy zostaje dwadzieścia groszy. Kampanię trzeba porównywać z marżą, a nie z jedynką.

Czwarty to patrzenie na ratę zamiast na koszt całkowity. Dłuższy okres zawsze obniża ratę i prawie zawsze podnosi sumę, którą oddasz. Rzetelne porównanie dwóch ofert to porównanie kosztu całkowitego i RRSO, bo ono obejmuje także prowizje i ubezpieczenia doliczone poza oprocentowaniem.

Czego szukasz: ceny, progu czy zwrotu

Ustalasz cennik — potrzebujesz marży i narzutu; te dwie liczby opisują tę samą transakcję z dwóch stron i mylenie ich jest najdroższym błędem w tej grupie. Wysokość samej przeceny policzysz kalkulatorem rabatu. Chcesz wiedzieć, ile trzeba sprzedać, żeby wyjść na zero — próg rentowności.

Oceniasz marketing — zacznij od ROI albo ROAS, a jeśli klient wraca, dołóż do tego koszt pozyskania i wartość klienta w czasie; kampania nierentowna na pierwszym zakupie potrafi być opłacalna na trzecim.

Jeśli pytanie dotyczy nie sprzedaży, lecz pieniędzy, którymi firma się finansuje — raty, RRSO, leasingu albo nadpłaty — te rachunki są takie same po obu stronach i mieszkają w kalkulatorach kredytowych; odłożoną nadwyżkę policzysz w kalkulatorach finansowych. Zasada zostaje ta sama: porównuj koszt całkowity, nie samą ratę.

Zanim jednak wpiszesz kwoty, sprawdź, czy są netto — przeliczysz je w kalkulatorach podatkowych. A jeśli po drodze potrzebujesz zwykłej zmiany procentowej albo procentu składanego, mieszkają one w kalkulatorach procentowych i wracają tu w niemal każdym wzorze.

Reszta firmowego rachunku i miejsce, w którym leży

Cennik to jedna czwarta pytań, które zadaje firma. Pozostałe trzy nie mieszczą się w tej grupie, bo odpowiadają na coś innego niż „czy ta sprzedaż się opłaca” — i dlatego mają osobne strony, a nie osobny kafel tutaj.

Ile państwo zabiera z tego, co zostało: skala, liniowy czy ryczałt porównuje trzy formy opodatkowania na tym samym dochodzie, JDG czy spółka z o.o. dokłada do nich czwartą kolumnę — spółkę z CIT-em, dywidendą i ZUS-em wspólnika, kalkulator składek ZUS liczy składki przedsiębiorcy razem ze zdrowotną, która przy każdej formie liczy się inaczej, a kalkulator VAT sprowadza kwoty z faktur do netto, na których liczy się marża.

Ile kosztuje auto w firmie: kalkulator raty leasingu i porównanie leasingu z kredytem nie kończą się na racie — pytają o formę opodatkowania i prawo do odliczenia VAT, po czym pokazują koszt po odliczeniach. Przy podatku liniowym i przy ryczałcie ta sama umowa wypada inaczej, więc rata bez tej części nie rozstrzyga niczego.

Ile kosztuje człowiek: koszt pracownika podaje kwotę, którą pracodawca płaci ponad brutto, a kalkulator B2B zestawia etat z kontraktem po obu stronach naraz. Obie liczby wchodzą potem do progu rentowności jako koszt stały.

Najczęściej zadawane pytania

Czym różni się marża od narzutu?

Jednym i tym samym zyskiem, tylko podzielonym przez dwie różne kwoty: marża dzieli go przez cenę sprzedaży, narzut przez koszt zakupu. Ponieważ cena jest wyższa od kosztu, narzut zawsze wypada wyżej — 50% narzutu to około 33% marży.

Jaki ROAS oznacza, że kampania się opłaca?

Taki, który przekracza odwrotność marży. Przy marży 20% każda złotówka przychodu zostawia dwadzieścia groszy, więc próg opłacalności to ROAS równy 5. Sam ROAS powyżej 1 mówi tylko, że przychód przewyższa wydatek na reklamę, a nie że został zysk.

Czy do kalkulacji marży wpisywać kwoty netto czy brutto?

Netto. VAT nie jest przychodem firmy, tylko kwotą przekazywaną dalej, więc liczenie marży od brutto zawyża wynik. Ceny brutto przelicz najpierw na netto.

Dlaczego przy porównywaniu kredytów patrzeć na RRSO, a nie na ratę?

Rata zależy od okresu spłaty i sama w sobie nic nie mówi o koszcie. RRSO sprowadza oprocentowanie, prowizje i dodatkowe opłaty do jednej rocznej liczby, dzięki czemu dwie oferty da się porównać wprost.